M jak miłość: SZOK! Zdrada na horyzoncie – wybucha skandal, a prawda uderza z pełną siłą!
W 1931. odcinku “M jak miłość” Artur (Robert Moskwa) zaproponuje Joannie (Dominika Sakowicz) wspólny wyjazd do Krakowa i… jeden pokój w hotelu. Gdy Agnes (Amanda Mincewicz) odbierze telefon z recepcji, nie będzie miała wątpliwości – jej ojciec przekracza granice przyzwoitości. Skandal wybuchnie natychmiast.
Artur jak zwykle rozpocznie dzień od porannego joggingu z Joanną. Atmosfera między nimi będzie swobodna, ale szybko nabierze zupełnie innego wymiaru. Po wspólnym treningu Rogowski zaskoczy kobietę propozycją wyjazdu do Krakowa – oficjalnie w związku z konferencją medyczną.
Choć wszystko będzie wyglądało niewinnie, już wkrótce okaże się, że ta decyzja wywoła lawinę nieporozumień i podejrzeń.
Kilka godzin później sytuacja przybierze dramatyczny obrót. Agnes odbierze w przychodni telefon z hotelu. Pracownik zapyta wprost, czy Dobrzańska zatrzyma się z Rogowskim w jednym pokoju.
– Mój ojciec… zwariował! (…) Widziałam, wszyscy widzieliśmy, że lubi Joannę… Ale żeby coś takiego?!
Psychoterapeutka i przyjaciółka Marysi nie pozostanie bierna. Spróbuje przemówić Arturowi do rozsądku i jasno wskaże, że jego zachowanie budzi poważne wątpliwości:
– Nie zaproponowałeś wyjazdu do Krakowa Marysi, zaprosiłeś na swój wykład Joannę… Nie wydaje ci się to… dziwne?
Artur będzie się bronił:
– Bo ona pytała mnie o tę konferencję! To nie tak jak myślisz, przysięgam…
Jednak Judyta nie odpuści:
– Artur… Ja tylko widzę i próbuję ci uświadomić, że… masz problem. Być może jeszcze niewielki i uda się go rozwiązać bezboleśnie dla wszystkich…
Na koniec padnie ostrzeżenie, którego Rogowski nie powinien lekceważyć:
– Mam nadzieję, że się mylę… Wtedy najwyżej wyjdę na wścibską babę, która pakuje nos w nie swoje sprawy! Ale jako przyjaciółka, twoja i Marysi, chcę cię ostrzec… Uważaj, naprawdę łatwo stracić czujność… i popełnić paskudny błąd. Wycofaj się, póki jeszcze możesz…




