Szok w „M jak miłość”! Artur odwróci się od Joanny i wróci do Marysi. Ukryje przed nią prawdę!
W finale 1947 odcinku “M jak miłość” powrót Artura (Robert Moskwa) do domu w Grabinie kompletnie zaskoczy Marysię (Małgorzata Pieńkowska)! Wypędziła męża, który przez kilka dni nie będzie dawał znaku życia aż nagle pojawi się późnym wieczorem. Z winą wypisaną na twarzy Rogowski przeprosi zdradzoną żonę za atak Joanny (Dominika Sakowicz), która zacznie ją dręczyć. Ale to nie wszystko, bo w 1947 odcinku “M jak miłość” zakłamany Artur zapewni Marysię, że chce z nią być, że to ją wybrał. Mimo że nadal kocha Joannę. Zobacz ZWIASTUN i poznaj szczegóły.

Powrót Artura do domu w Grabinie w 1947 odcinku “M jak miłość”! Marysia nie wpuści go do środka
Artur wróci do Marysi w 1947 odcinku “M jak miłość” z podkulonym ogonem, lecz wszystko wskazuje na to, że nie odzyska żony! Nie ma co liczyć na jej wybaczenie. Szczególnie po tym, co odstawi Joanna!
Nieobliczalna kochanka Rogowskiego w 1947 odcinku “M jak miłość” zachowa się wyjątkowo podle wobec Marysi. Żeby pozbyć się jej raz na zawsze, żeby Artur był tylko jej zjawi się przed domem w Grabinie i zacznie krzyczeć, że on kocha tylko ją! Tego dla Marysi będzie za wiele. Nie pozwoli jednak, by wyrachowana Joanna wyprowadziła ją z równowagi. Do końca zachowa spokój. W przeciwieństwie do Pawła (Rafał Mroczek), który dowie się o romansie Artura i rzuci się na ojczyma! Tak zdrajca usłyszy o ataku Joanny na Marysię.
Późnym wieczorem w 1947 odcinku “M jak miłość” nastąpi powrót Artura do domu w Grabinie. Akurat Marysia będzie rozmawiała na ganku z przyjaciółką Judytą (Paulina Chruściel), kiedy nagle dostrzeże niewiernego męża. – Nie Judyta nie mogę. Przeproś swojego tatę. Powiedz, że jutro nie przyjdę i podziękuj za zaproszenie… Jak się czuję? No… Przepraszam cię, muszę kończyć…
Artur przeprosi Marysię za atak Joanny w 1947 odcinku “M jak miłość”
Dręczony wyrzutami sumienia Artur w 1947 odcinku “M jak miłość” przeprosi Marysię za wybuch Joanny, za to, że kochanka ośmieliła się ją nachodzić w jej własnym domu. – Właśnie się dowiedziałem, co zrobiła Joanna. I przepraszam… Bardzo mi przykro. Nie zasłużyłaś na to, ale…
– Nie… – przerwie mu Marysia.
Choć zakłamany Rogowski wcale nie zapomni o Joannie, nie przestanie jej kochać, to w 1947 odcinku “M jak miłość” postanowi zrobić wszystko, by uratować małżeństwo z Marysią. Oszukując żonę, że wybrał ją, bo kierował się sercem.
– Marysiu, ja chcę być z tobą. Ja chcę wszystko naprawić, rozumiesz? Marysiu… Ja ciebie wybrałem – wyzna Artur, lecz Marysia nie będzie chciała tego słuchać. Trzaśnie mu drzwiami przed nosem!
Robert Moskwa w “Kulisach serialu M jak miłość” zapowiedział, że jego bohater nie tak szybko wyrzuci z serca Joannę, bo ta miłość okaże się silniejsza niż uczucie, którym niby wciąż darzy Marysię.
– Artur jest gotów na konsekwencje wszystkich czynów, które popełnił. Będę to z konsekwencją powtarzał, że to nie jest szczeniackie zakochanie się, to jest coś znacznie więcej. Naprawdę to jest taki potrzask pomiędzy młotem a kowadłem… – wyjaśnił Moskwa.





