M jak miłość, odcinki 1945-1946: Maria przyłapie Rogowskiego na zdradzie! Czy to koniec ich małżeństwa?
„M jak miłość” odcinek 1945. w poniedziałek 5 października
Zaufanie, wspólne plany i nadzieje – w związku Rogowskich to już tylko wspomnienia. Co wydarzy się, gdy Maria w końcu dowie się o zdradzie męża?

W kolejny poniedziałek Rogowska wyzna Judycie, że czuje, iż jej małżeństwo przechodzi kryzys, ale boi się o tym z Arturem szczerze porozmawiać.
– Mam takie poczucie, że… dotarcie do problemu, nazwanie go po imieniu… wszystko zmieni. (…) Chyba zwyczajnie brakuje mi odwagi, żeby się z tym zmierzyć…
Kilka godzin później Maria się przełamie i zaproponuje mężowi, by zwrócili się po pomoc do specjalisty.
– Dostałam od Judyty namiary na świetnego terapeutę par… I tak się zastanawiam… Artur, może powinniśmy… poprosić o pomoc kogoś z zewnątrz?… Kilka razy próbowałam z tobą o tym porozmawiać, ale zawsze zbywałeś moje wątpliwości… A problem chyba narasta, prawda?…
Rogowski w odpowiedzi kolejny raz żonę okłamie. Gotów na wszystko, by prawda o jego romansie nie wyszła na jaw…
– Nic się nie dzieje… Jestem po prostu… przepracowany! Teraz widzę, że za dużo na siebie wziąłem…
Tymczasem Joanna cały czas będzie słać do Artura kolejne wiadomości – wyznając, że bez jego miłości nie jest w stanie oddychać ani żyć. Gdy w finale lekarka zjawi się w przychodni, tuż po jej zamknięciu, Rogowski na nowo ulegnie pokusie i chwyci kochankę w ramiona… A wtedy w drzwiach stanie nagle Maria – i to w dodatku razem z Judytą oraz Kosowskim! Gdy Rogowska pozna w końcu prawdę, będzie w szoku i od razu męża odepchnie. Asia natomiast dopnie w panice guziki i… po prostu ucieknie. Gotowa złamać dawnej koleżance serce, ale nie stawić jej czoła i usłyszeć kilka gorzkich słów.

Po powrocie do domu Maria ukryje swój dramat przed bliskimi, by nie psuć radości ze ślubu Natalii oraz Adama. Nie zaprotestuje nawet, gdy bratanica poprosi nagle Artura, by został „awaryjnie” świadkiem.
– Jakub się rozchorował… Artur zgodził się go zastąpić! Nie ma tego złego… Wszystko zostanie w najbliższej rodzinie!
– Mam straszną migrenę, idę się położyć…
– Pójdę z tobą…
– Nie! Pomóż młodym, to teraz najważniejsze…
Gdy jej rodzina na chwilę wyjdzie, Rogowska w finale jednak wybuchnie. Nagle zniszczy wszystkie należące do męża płyty – włącznie z tą, którą podarowała mu kochanka.
Już w poniedziałek 28 września i we wtorek 29 września o 20:55 w TVP 2 zostaną wyemitowane 1943. i 1944. odcinki „M jak Miłość”. Widzowie zostaną wręcz przygnieceni dawką szokujących zdarzeń. Co zrobi…
„M jak miłość” odcinek 1946. we wtorek 6 października
Czy Natalia i Adam będą naprawdę szczęśliwi? Poranek zakochani spędzą razem, ciesząc się każdą wspólną chwilą… aż do chwili, gdy do sypialni wtargnie radosne „tornado” o imieniu Hania.
– Leżycie sobie w łóżku, a tyle rzeczy trzeba jeszcze ogarnąć!… Wstawać! Bo spóźnicie się na własny ślub!
– Myślisz, że jest szansa wziąć się w końcu za jej wychowanie?
– Za późno…
Później do sąsiadów zajrzy Kisielowa, gotowa otoczyć pannę młodą matczyną wręcz opieką – ku przerażeniu tej ostatniej.

– Moja noc poślubna była… niezapomniana! Ziemia się zatrzęsła… Jeśli chcesz, mogę ci udzielić kilku rad! Trochę już za późno na ćwiczenia, ale na przykład seks tantryczny…
Po chwili Natalia dostanie za to naprawdę złą wiadomość – o tym, że jej fryzjerka zachorowała. A gdy pani Zofia postanowi ją zastąpić, dziewczyna będzie już o krok od paniki!
Szczęśliwie, bratanicę uratuje w końcu Maria.
– Może być?
– Pięknie!…
Rogowska cały czas będzie jednak ukrywać przed bliskimi, że jej małżeństwo legło nagle w gruzach. Jej rozmowa z panną młodą zmieni się przez to w spacer po „polu minowym”.
– Wiesz, Marysiu, chciałabym, żeby moje małżeństwo było choć w połowie tak szczęśliwe jak twoje! Jesteście dla mnie, ty i Artur, takim wzorcem z Sèvres… Wysoko zawiesiliście poprzeczkę!
– Każda miłość jest inna… I choć może nie powinnam ci tego mówić, zwłaszcza dzisiaj, to… nic nie jest na stałe. (…) Składamy obietnicę, przysięgamy, a tak naprawdę nie możemy być pewni nawet samych siebie, a co dopiero tej drugiej osoby… Oczywiście trzeba wierzyć, że będzie dobrze! Na tym to wszystko się opiera – na naszej dobrej woli i nadziei…
Gdy Natalia sięgnie po wybrane na ślub obrączki, Maria wybuchnie i zaleje się łzami.
– Przepraszam was, po prostu… wzruszyłam się!… Ostatnio, nie wiem, dlaczego, mam oczy w mokrym miejscu! Cieszę się twoim szczęściem, kochana…
Sytuację uratuje dopiero Judyta, cały czas przyjaciółkę wspierając.
– Jak się trzymasz?
– Nie jestem w stanie o tym myśleć… Po prostu odsuwam to od siebie, bo wiem, że jeśli pozwolę sobie na żal, rozpacz… to się nie pozbieram! A dziś jestem potrzebna Natalii… To jej wielki dzień. Muszę go jakoś przetrwać…
– Jestem z tobą, Marysiu… Wszyscy jesteśmy!
Gdy młoda para będzie gotowa na ślub, do akcji wkroczy Barbara…
– Moje dzieci, pozwólcie… To taka staropolska tradycja… Chciałam wam życzyć miłości, szczęścia… i z całego serca wam błogosławić na przyszłe, wspólne życie…
Godzinę później zakochani złożą w końcu uroczystą przysięgę.
– Świadoma praw i obowiązków wynikających z zawarcia małżeństwa, uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z Adamem Karskim…
Tuż po ceremonii Natalię czeka jednak kolejna niespodzianka, gdy przed urzędem zjawi się nagle Mikołaj. Lipiński dołączy do gości składających życzenia – udając, że znalazł się na miejscu zupełnie przypadkiem.
– Byłem akurat w pobliżu… i zobaczyłem znajome twarze! (…) Widocznie miałem wam złożyć życzenia… i zrobię to z przyjemnością! Przede wszystkim miłości…
Gdy Adam na chwilę odejdzie, „przyjaciel” Natalii od razu jednak zmieni ton… I sprawi, że panna młoda znów będzie o krok od paniki.

– Dziwnie się czuję, bo nigdy nie złożyłem nikomu bardziej fałszywych życzeń…
– Jesteś… pijany?
– W życiu nie byłem bardziej trzeźwy!
– Nie mów czegoś, czego będziesz potem żałował…
– Mylisz się… To nie ja będę żałował tego dnia. Nie chciałaś się ze mną spotkać, a teraz jest już za późno… Co, jeśli popełniłaś błąd? Jeśli z kimś innym byłabyś bardziej szczęśliwa?
– Idź stąd!
– Możesz mnie uciszyć, wyrzucić, ale to już niczego nie zmieni. Zawsze będziesz sobie zadawać to pytanie…
Tymczasem Artur wykorzysta chwilę, gdy Maria tuż po ślubie zostanie sama i spróbuje w końcu z żoną porozmawiać.
– Uwierz mi, proszę, musisz mi uwierzyć!… To była chwila zapomnienia… Wiem, jak to brzmi, ale przysięgam ci, wszystko naprawię! Tylko daj mi jeszcze jedną szansę… To koniec, nigdy więcej nie spotkam się z Joanną!
Czy Rogowska na nowo mężowi zaufa? Czy małżeństwo Natalii z Adamem przetrwa… nawet gdy na horyzoncie będzie Mikołaj?




