RADOSNA WIADOMOŚĆ, KTÓRA PORUSZYŁA FANÓW: Simona wraca do „M jak miłość” po 20 latach nieobecności.

Na ten powrót fani “M jak miłość” czekali najdłużej, bo prawie 20 lat. Agnieszka Fitkau-Perepeczko teraz im dziękuje, że nigdy nie stracili nadziei. Teraz aktorka oficjalnie ogłosiła, że wraca do uwielbianej roli Simony Muller w serialu TVP. Reakcja widzów jest jednoznaczna.
Powrót Simony w “M jak miłość”. Fani czekali 20 lat
W serialu “M jak miłość” ostatnio same oszałamiające zmiany. Romans wiszący nad wątkiem Chodakowskiego, wielki telewizyjny powrót Katarzyny Chrzanowskiej w całkiem nowej roli – a teraz jeszcze to. Na ponowne pojawienie się tej postaci fani czekali od 2007 roku – niemal dwie dekady.
Wątek Simony Muller, którą grała Agnieszka Fitkau-Perepeczko, zakończył się zupełnie nagle, co spotkało się z ogromnym rozczarowaniem widzów. Postać matki Stefana Mullera (w tej roli Steffen Möller) cieszyła się ogromną popularnością, bo wnosiła mnóstwo humoru i pikanterii do serialu.
Agnieszka Fitkau-Perepeczko ogłasza oficjalnie ws. “M jak miłość”
Do dziś wielu fanów serialu TVP uważa, że wątek Simony Muller nie powinien zakończyć się tak nagle. Sama aktorka wspominała, że tęsknią za nią nawet nowsi fani “M jak miłość”, którzy założyli w mediach społecznościowych grupę o nazwie “Chcemy powrotu Simony”. Teraz wreszcie się doczekali.
W piątek 26 czerwca Agnieszka Fitkau-Perepeczko oficjalnie potwierdziła, że podpisała umowę i wraca do serialu. Pokazała na Instagramie zdjęcie ze wspomnianą umową, nad którą pochyla się z szerokim uśmiechem. Nowinom towarzyszyło wzruszające wyznanie.
“Uroczysta chwila. Podpisuję umowę. Simona wraca do was, stało się. Trzymajcie kciuki. Jedni będą się cieszyć, drudzy zzielenieją ze złości, ale to trudno takie jest życie, wszystkim się nie dogodzi” – ogłosiła aktorka.
Agnieszka Fitkau-Perepeczko wraca do “M jak miłość”
Odtwórczyni postaci Simony podziękowała fanom za ich oddanie i cierpliwość, a oni sami zareagowali z wielkim entuzjazmem, co oczywiście było do przewidzenia. Wiele osób jest bardzo zdziwionych – w końcu jeszcze dwa lata temu Fitkau-Perepeczko zarzekała się, że nie ma już ochoty na występowanie w serialach. Nie wiadomo, co wpłynęło na zmianę jej zdania, ale nikt o to nie pyta – wszyscy się cieszą.




