Piotr Nerlewski po odejściu z “M jak miłość” miał już nic nie zagrać. Dziś radzi sobie świetnie
Piotr Nerlewski był jeszcze studentem krakowskiej szkoły teatralnej, gdy dostał rolę Franka w “M jak miłość”. Kiedy niespełna trzy lata później zrezygnował z niej, jego koledzy nie rozumieli, dlaczego postanowił odejść z serialu. “Chcę realizować inne ciekawe projekty” – tłumaczył. Okazało się, że przedwcześnie przepowiadano mu koniec kariery.

Od razu po rozstaniu z produkcją “M jak miłość” Piotr Nerlewski dołączył do obsady kilku innych seriali.
“Sporo się dzieje, jak na kogoś, kto miał już nic nie zagrać” – żartował w rozmowie z “Twoim Imperium”.
Niestety, po pewnym czasie, Piotr musiał zmierzyć się z bezrobociem.
“Rok temu nie miałem pracy jako aktor, więc poszedłem na basen dorobić jako ratownik” – napisał, gdy po przymusowej przerwie od aktorstwa dostał rolę w serialu “Szpital św. Anny”.
Aktor jest również instruktorem pływania i licencjonowanym ratownikiem wodnym.
“Przez wiele lat byłem ratownikiem WOPR i niejeden raz udzielałem pierwszej pomocy” – wyznał na łamach “Życia na gorąco”.
Piotr zaczął trenować pływanie, będąc uczniem szkoły podstawowej. Wtedy też zapisał się do sekcji ratowniczej.
“Jako 14-latek zdałem egzamin na młodszego ratownika. Od tamtej pory zaliczałem staże i godziny społeczne, potem pracowałem jako ratownik na pływalni, a w wakacje miałem szkolenia nad Bałtykiem” – wspominał w wywiadzie dla “Życia na gorąco”, dodając, że gdyby ktoś chciał nakręcić polską wersję “Słonecznego patrolu”, to chętnie w niej zagra.
Piotr Nerlewski mieszka z trzema pięknymi kotkami
Pierwsze kroki w zawodzie aktora Piotr stawiał na planie polsatowskiej “Pierwszej miłości”. Zanim ukończył studia, miał również na swoim koncie rolę w filmie Pasikowskiego “Jack Strong” i zagwarantowane miejsce w zespole wrocławskiego Teatru Polskiego.
37-letni aktor niechętnie mówi w wywiadach o swoim życiu prywatnym. Wiadomo, że mieszka na stołecznym Mokotowie ze swoimi trzema “bengalami”, które nazywa “kochanymi kotkami”.
Niedawno Piotr opublikował w sieci zdjęcia ze ślubu znajomych. Towarzyszyła mu na nim koleżanka z planu “Szpitala św. Anny” Klaudia Koścista.
“I nie po naszym ślubie” – napisał, ale pytania fanów, czy z Klaudią łączy go coś więcej niż przyjaźń, pozostawił bez odpowiedzi.
Piotr Nerlewski jest zadowolony z tego, co ma
Kilka lat temu Piotr Nerlewski miał okazję zagrać w międzynarodowej produkcji “My Name Is Sara”.
“Ten film był robiony na Amerykę” – powiedział “Tele Tygodniowi”.
Niewykluczone, że o Piotra upomni się kiedyś kino europejskie. Film “Dead by Dawn” z jego udziałem pokazywany był w zeszłym roku na festiwalach w Cannes i Londynie.




