Tragiczny finał „M jak miłość” wstrząśnie widzami: tych scen długo nie da się zapomnieć!

W ostatnim sezonie „M jak miłość” doszło do wydarzeń, które na zawsze zmieniły losy bohaterów. Po śmierci Franki po operacji i aresztowaniu Magdy sytuacja staje się coraz bardziej napięta, a Zduński walczy o wyjście z najtrudniejszego momentu swojego życia. Tymczasem Artur podejmuje krok, który może zagrozić jego małżeństwu.
Niespodziewana śmierć Franki. Paweł nie może sobie poradzić ze stratą
Jednym z najbardziej przejmujących wydarzeń ostatnim sezonie „M jak miłość” była śmierć Franki Zduńskiej (Dominika Kachlik). Bohaterka miała przejść kolejną operację, ale jeszcze przed zabiegiem towarzyszyły jej złe przeczucia. Bliscy próbowali dodawać jej otuchy, jednak jej stan nagle się pogorszył. Po pęknięciu tętniaka lekarzom nie udało się jej uratować.
Dla Pawła (Rafał Mroczek) był to cios, po którym kompletnie się rozsypał. Zduński nie potrafił poradzić sobie z żałobą, bólem i poczuciem straty. Zaczął prowadzić coraz trudniejszą walkę z depresją. W pewnym momencie sięgnął po alkohol i leki nasenne, a nawet napisał list pożegnalny.
Artur i Joanna przekroczyli granicę. Małżeństwo Rogowskich zawisło na włosku
Artur Rogowski (Robert Moskwa) i Marysia Rogowska (Małgorzata Pieńkowska) przez lata tworzyli jedno z najbardziej stabilnych małżeństw w Grabinie. Ich spokój został jednak zakłócony, gdy w życiu Artura pojawiła się Joanna (Dominika Sakowicz), młoda lekarka pracująca w przychodni.
Zaczęło się od rozmów i niewinnych spojrzeń. Z czasem między nimi narodziła się bliskość, którą oboje próbowali trzymać w ryzach. Ich uczucie okazało się jednak zbyt silne, by Artur mógł dłużej udawać, że nic się nie dzieje. Joanna postanowiła odejść z przychodni i zerwać kontakt z Rogowskim, lecz on nie zamierzał na to pozwolić. Któregoś wieczoru stanął pod jej drzwiami, stawiając pod znakiem zapytania przyszłość swojego małżeństwa z Marysią.

Sowiński chciał zniszczyć Olka. W klinice zrobiło się niebezpiecznie
Olek Chodakowski (Maurycy Popiel) znalazł się w trudnej sytuacji, gdy w klinice pojawił się Aleksander Sowiński (Mikołaj Krawczyk). Nowy dyrektor administracyjny od początku szukał sposobu, by uderzyć w lekarza i podważyć jego pozycję. Tym samym konflikt szybko przestał być zwykłą zawodową rywalizacją.
Sowiński posunął się do bezwzględnego ruchu. Podrzucił do gabinetu Olka koperty z fałszywymi łapówkami, by zrobić z niego skorumpowanego lekarza i zniszczyć jego reputację. Plan dyrektora zaczął się jednak sypać, gdy Tereska (Karolina Lutczyn) zauważyła jego podejrzane zachowanie i ostrzegła Anetę (Ilona Janyst). Żona Olka natychmiast stanęła po stronie męża.
Magda trafiła do aresztu. Budzyńscy znów musieli walczyć
Magda (Anna Mucha) i Andrzej Budzyński (Krystian Wieczorek) znów znaleźli się w samym środku poważnych problemów. Baczewski oskarżył Magdę o defraudację pieniędzy przekazanych fundacji, a sprawa szybko przybrała dramatyczny obrót.
Budzyńska trafiła do aresztu, choć zapewniała, że jest niewinna. Andrzej nie zamierzał się poddać i zaczął walczyć o oczyszczenie żony z zarzutów. Przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy przekazał prokuratorowi nagranie od Baczewskiej. Dzięki temu Magda odzyskała wolność, a Baczewski został zatrzymany.

Marcin i Jakub narazili się groźnym ludziom
Marcin Chodakowski (Mikołaj Roznerski) i Jakub Karski (Krzysztof Kwiatkowski) znaleźli się na celowniku wyjątkowo niebezpiecznych ludzi. Detektywi mieli zeznawać w sądzie, ale szybko okazało się, że ktoś chce ich zastraszyć. Gdy dom jednego ze świadków został podpalony, Marcin postanowił ukryć rodzinę na Śląsku.
Kama (Michalina Sosna) coraz trudniej znosiła życie w ciągłym napięciu. Niebezpieczna praca Marcina zaczęła odbijać się na ich relacji, a kolejne sekrety tylko pogłębiły kryzys. Chodakowski próbował uniknąć awantury i ukrył przed ukochaną prawdę o nowej szefowej. Gdy wszystko wyszło na jaw, zamiast spokoju pojawiły się pretensje, zazdrość i coraz większy dystans między nimi.




