“M jak miłość”: Podejrzewa męża o najgorsze. Dojdzie do tragedii?

W 1922. odcinku “M jak miłość” (emisja we wtorek 31 marca o godz. 20.55 w TVP2) Jabłoński nie potrafi pogodzić się z myślą o rozstaniu i gotów jest na wszelkie poświęcenia, by zatrzymać Paulinę przy sobie. Paulina, pełna obaw o swoje bezpieczeństwo, rozważa wycofanie pozwu…

W nowym odcinku “M jak miłość” Jabłoński znów ruszy do akcji! Biznesmen “odwiedzi” Budzyńskiego w kancelarii – wdzierając się do biura niemal siłą i zapowiadając, że nie zgodzi się na rozwód z Pauliną. A przy okazji wspomni również o Magdzie, wyraźnie prawnikowi grożąc.

– Jeśli chodzi o moją żonę… racjonalne przesłanki biorą w łeb. Nasze życie prywatne to świętość, moja żona to świętość. Ale w tej kwestii się chyba nie różnimy? Pan też dla żony zrobiłby wszystko, prawda? Ma pan świadomość, że do rozwodu nie dojdzie? Nigdy do tego nie dopuszczę.

– To nie od pana zależy. Sąd może udzielić rozwodu niezależnie od pańskiej zgody.

– Rozmawiajmy poważnie. (…) Jestem gotów spełnić każde jej życzenie. Zrobię wszystko, nawet pójdę na terapię, jeśli tego ode mnie zażąda. Wszystko, ale odejść jej nie pozwolę.

– Przekażę pani Paulinie, że jest pan gotowy na terapię.

– “Pani Paulinie”? Myślałem, że jesteście na ty? Byliście kochankami?

– To nie pańska sprawa.

– Jeśli pomoże mi pan przekonać Paulinę, żeby wycofała pozew, nie pożałuje pan. Mam kontakty. Będzie pan miał najlepszych klientów w tym mieście.(…) I zapomnę o różnych naszych zaległościach, w tym dotyczących pana Kamila Gryca. To pański przyjaciel, prawda?

– Decyzja, co zrobi pana żona, należy tylko i wyłącznie do niej. A teraz żegnam!

– Ma pan dar przekonywania, więc niech ją pan przekona. Bo ja nie wyobrażam sobie życia bez mojej żony. Pan bez swojej też chyba nie?

“M jak miłość”: odcinek 1922. Paulina podejrzewa męża o najgorsze

Gdy o “wybryku” męża usłyszy Paulina, będzie przerażona i wyzna Budzyńskiemu, że podejrzewa partnera o najgorsze.

– Wiedziałam, że tak będzie. Byłam naiwna, myśląc, że pozwoli mi odejść!

– Masz prawo do własnych decyzji. Jeśli już go nie kochasz.

– Kocham go… Ale nie mogę być z człowiekiem, który ma na sumieniu czyjeś życie. Boże, Andrzej, nie słyszałeś tego! Zapomnij!

– Spokojnie, jestem twoim adwokatem. Wszystko, co mi powiedziałaś, zostaje między nami.

– Martwię się o ciebie i o twoją żonę. Niepotrzebnie cię w to wciągnęłam! I może, dla dobra wszystkich, powinnam się jednak wycofać.

– W ten sposób tylko upewnisz swojego męża, że to, co robi, ma sens. Że te jego “metody” działają. Podjęłaś decyzję, byłaś i jesteś pewna, że tego właśnie chcesz. Bądź konsekwentna. A o mnie się nie martw, ja sobie poradzę.

Słowa Jabłońskiej potwierdzi w finale Gryc – próbując uświadomić koledze, jak wiele ryzykuje.

– Facet maczał palce w zleceniu zabójstwa. Niejednego. Gość nie ma skrupułów.

– Nie wątpię, ale czy to coś zmienia?

– Musisz mieć świadomość, Andrzej, z kim zadzierasz.(…) Nie chcę cię straszyć, ale chcę, żebyś wiedział, z kim idziemy na czołówkę. Będziemy bezpieczni tylko wtedy, kiedy ten gość trafi za kratki. Musisz to zrozumieć.

Budzyński głosu rozsądku jednak nie posłucha… A kolejny wieczór Paulina spędzi u prawnika w domu, na rodzinnej kolacji – nieświadoma, że mąż cały czas ją śledzi. Jak niebezpieczny tym razem okaże się Jabłoński?

 

Back to top button

Adblock Detected

DISABLE ADBLOCK TO VIEW THIS CONTENT!