Produkcja “M jak miłość” zlekceważyła ją. A tak zachowała się Lipowska
Ilona Łepkowska (71 l.), uważana za matkę sukcesu serialu “M jak miłość”, nie została zaproszona na jubileusz 25-lecia telenoweli. Jej nieobecności na gali mało kto zauważył. Dopiero, gdy zaczęła się żalić, że jej nie zaprosili, stało się jasne, że rzeczywiście jej nie było. Winą za to scenarzystka obarcza jedną osobę.

Ilona Łepkowska dała się poznać jako scenarzystka i producentka, która niespecjalnie rozczula się nad wypromowanymi przez siebie aktorami. “Królowa polskich seriali”, uważana za osobę odpowiedzialną za kariery m.in braci Mroczków i Katarzyny Zielińskiej, mająca duży wpływ na losy wielu polskich aktorów, znana jest z surowych wypowiedzi.
Ilona Łepkowska pokłóciła się z Tadeuszem Lampką
Tym razem skupiła swoją uwagę na reżyserze. Z Tadeuszem Lampką Łepkowska tworzyła zgrany duet, mający na koncie, oprócz “M jak miłość”, również “Barwy szczęścia”, “Nigdy w życiu”, filmy z serii “Kogel-Mogel”i “Uwierz w Mikołaja”, aż nagle na etapie drugiej części świątecznej komedii wszystko się posypało.
Ilona Łepkowska nie została zaproszona na jubileusz “M jak miłość”
Na tym nie koniec afrontów. Łepkowska nie ukrywa swoich podejrzeń, że to przez Lampkę nie dostała zaproszenia na galę z okazji 25-lecia “M jak miłość”.
Na tę okoliczność z Australii ściągnięto Simonę, czyli Agnieszkę Fitkau-Perepeczko, a z Niemiec jej serialowego syna, Steffena Möllera. Stałe i powracające gwiazdy serialu pojawiły się 3 grudnia na jubileuszowej imprezie. Nie zabrakło Teresy Lipowskiej, Anny Muchy, braci Mroczków i Mikołaja Roznerskiego, a także sympatyków serialu, m.in. Edyty Górniak, która wykonała utwór “Nie zapomnij”, który wielu fanów pamięta jako piosenkę przewodnią serialu.
A Łepkowskiej nie było…Jak dała do zrozumienia w “Super Expressie”, do tego stopnia uniosła się honorem, że nawet nie obejrzała relacji, którą TVP wyemitowała podczas świąt:
Ilona Łepkowska odcina się od “M jak miłość”
Podczas gali zabrało nie tylko Ilony Łepkowskiej we własnej osobie, lecz nawet wzmianki o niej, a jako scenarzystkę wymieniano Alicję Puchałę, która obecnie zajmuje się tworzeniem scenariusza.
Przez to niewtajemniczeni mogli odnieść wrażenie, jakby to ona była odpowiedzialna za fabułę “Emki” od pierwszego odcinka. Łepkowska próbuje nadrabiać miną, przekonują w “Super Expressie”, że nie robi to na niej żadnego wrażenia:
“Wiem – i to jest dla mnie najważniejsze – że dla milionów Polaków zawsze będę twórczynią “M jak miłość” i nikt mi tego nie odbierze nawet najbardziej nieeleganckim zachowaniem. To, co dla mnie się liczy najbardziej to miłość i wdzięczność widzów za stworzenie świata Mostowiaków. I ważniejszy był dla mnie w tym dniu telefon Teresy Lipowskiej, która chciała mi po raz kolejny podziękować za to, że stworzyłam jej postać, niż to, że nie wspomniano na jubileuszu mojego nazwiska. Bo wiem, że jest i będzie ono nierozerwalnie związane z fenomenem “M jak miłość” niezależnie od tego jak mocno ktoś będzie próbował je “wygumkować””.




